Jan Engelgard:

Pojawiające się przy każdej okazji rocznicy Bitwy Warszawskiej twierdzenia, że w 1920 roku uderzyliśmy prewencyjnie (wprawa kijowska), są nieprawdziwe:

  1. Celem wojny nie było pobicie armii bolszewickiej, tylko budowa samoistnej Ukrainy i realizacja utopijnego programu federacyjnego, dlatego zaatakowano nie tam, gdzie były skoncentrowane główne siły bolszewickie.
    2. Wojna była przygotowywana w tajemnicy przed rządem, Sejmem i opinią publiczną – która była przeciwko programowi federacyjnemu Piłsudskiego i nie akceptowała układu z Petlurą.
    3. W całej Europie uznano, że Polska była agresorem i prowadzi imperialistyczną politykę.
    4. Układ z Petlurą odrzucały też prawie wszystkie inne siły polityczne ukraińskie, uznając go za zdradziecki.
    5. Nawet państwa potencjalnie zagrożone przez bolszewików (Litwa. Łotwa, Estonia) w kluczowym momencie wojny paktowały z Rosją bolszewicką i zawierały z nią układy pokojowe.
    6. Przygotowujący ofensywę kierowali się megalomańskim poczuciem siły (“Wyście trupy, Moskale, i biali, i czerwoni” – Józef Piłsudski) i całkowitym lekceważeniem przeciwnika.

W efekcie Polska o mało nie straciła niepodległości i tylko ogromnym wysiłkiem i przy pomocy kunsztu zawodowych generałów udało się nam wyjść cało. A potem i tak sprawca tej sytuacji uznał się za największego zwycięzcę i zbawcę Polski i Europy.

Ponadto musimy zdać sobie sprawę z jednego – Bitwa Warszawska nie była starciem milionowych armii, jak niektórzy sobie wyobrażają. Pod Warszawę dotarły raczej resztki wojsk Tuchaczewskiego – obie armie (3. i 16.) atakujące bezpośrednio Warszawę liczyły na pierwszej linii ledwie 30.000 żołnierzy (razem z innymi tyłowymi jednostkami ok. 45.000), czyli niepełny stan dywizji! Np. słynna 27. dywizja bolszewicka liczyła w polu… 3.000 ludzi, czyli miał siłę pułku! 1. armia WP broniąca całego przedmościa Warszawy liczyła natomiast nieco pod 30.000 ludzi. Tymczasem u nas uważa się, że mieliśmy do czynienia z jakimś gigantycznym zalewem jeśli nie milionów, to setek tysięcy. W tej sytuacji gadanie, że te resztki armii bolszewickich mogły podbić całą Europę są jedną z największych bajek jakie się u nas głosi… Pewnie Pan Prezydent dzisiaj o tym znowu wspomni.

https://wprawo.pl/2019/08/15/wniebowziecie-maryi-i-cud-nad-wisla-dlaczego-15-sierpnia-to-jedna-z-najwazniejszych-dat-w-kalendarzu/?fbclid=IwAR2Mo5nlsq0kPzLodIKjU2IvgIgR5C7s387sqo5tQn7rGRucN2Woxn2I4aU

Zakazany w Polsce film o tym, co się stało niespełna 6 lat później.