W dniu urodzin Witolda Pileckiego (ur. 13 maja 1901 r.) pamiętajmy o Rotmistrzu jako człowieku, który poświęcił bezinteresownie swoje życie Ojczyźnie – Polsce – napisał na swoim profilu historyk dr hab. Bogusław Kopka.

Nie tylko przez heroiczną postawę podczas wojny polsko-bolszewickiej jako harcerza-żołnierza, więźnia i twórcy konspiracji w niemieckim obozie zagłady Auschwitz, Powstańca Warszawskiego i Jego śmierci w komunistycznym więzieniu mokotowskim. Był przede wszystkim człowiekiem czynu, wolał działać, niż mówić. Potrafił zauważyć w drugim człowieku bliźniego. Służył Bogu i Ojczyźnie (Deo et Patriae). Jego przewodnikiem duchowym był Tomasz a Kempis, którego niewielką książeczkę „O naśladowaniu Chrystusa” miał zawsze przy sobie. Dzisiaj, w dobie kultury masowej, grozi nam banalizacja biografii rtm. Pileckiego. Powstaje na naszych oczach – wg mnie – wypaczony obraz Witolda Pileckiego jako drugiego Rambo, człowieka pozbawionego chrześcijańskiej duchowości i polskiego ducha narodowego.