4,5 mln polskich złotych na jednego Polaka. To nie bajka, to rzeczywistość. Tyle są warte ukryte w polskiej ziemi skarby, które w oficjalnej terminologii nazywa się surowcami naturalnymi. 23 grudnia 1969 roku to dzień, który zmienił historię kraju położonego daleko w zimnej północnej Europie. Norwegowie odkryli ropę, którą zaczęli wydobywać już kilkanaście miesięcy później. Do udziałów w spółce wydobywczej dopuścili Amerykanów, ale zachowali pakiet większościowy. Norweską ropę po dziś dzień wydobywają Norwegowie. Czy ktoś uwierzy, że Polska jest krajem wielokrotnie bogatszym od Norwegii?

Mapa zasobów naturalnych zalegających na terenie Polski została sporządzona jeszcze za czasów PRL. Istnienie zasobów było wielokrotnie potwierdzone przez niezależnych ekspertów. Jednak informacja o polskim skarbie nie weszła do obiegu debaty publicznej – ani w czasach PRL, ani w ciągu ostatnich 30 lat pozornej demokracji i wolności.

Kilka lat temu sprawę zasobów naturalnych na wokandę skierował  mgr inż. Krzysztof Tytko

Krzysztof Tytko jest absolwentem Akademii Górniczo – Hutniczej w Krakowie (1977) ze specjalizacją “projektowanie i budowa kopalń”. W latach ’90 Krzysztof Tytko ukończył  podyplomowe studium menedżerskie MBA w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie, zaś w 2013 roku  podyplomowe studium w zakresie „rzeczoznawca majątkowy, pośrednik i zarządca nieruchomościami” na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Z jego czterostronicowego CV (do wglądu w naszej redakcji) wynika, że pełnił wiele ważnych funkcji w spółkach i przedsiębiorstwach działających w sektorze przemysłowym – głównie  górniczym i wydobywczym. Był między innymi prezesem trzech spółek publicznych notowanych na warszawskiej giełdzie papierów wartościowych, jak również prezesem spółki joint venture polsko-chińskiej w prowincji Shandong. Był odpowiedzialny za wiele projektów inwestycyjnych. W chwili obecnej Krzysztof Tytko jest przewodniczącym Obywatelskiego Komitetu Obrony Polskich Złóż Naturalnych.

W jednym z listów, które Krzysztof Tytko wysyła regularnie do posłów, ministrów i dziennikarzy możemy przeczytać:

„Największym potencjałem naszego rozwoju są zasoby naturalne i na wskroś innowacyjne, przełomowe, czyste technologie węglowe związane z podziemnym zgazowaniem węgla w korelacji z technologiami w energetyce rozproszonej oraz w przetwórstwie syngazu w przemyśle chemicznym i rafineryjnym.

Posiadamy olbrzymie zasoby węgla (rzędu około 500 mld ton), zalegające do głębokości około 5000 m, a technologie te umożliwiają zwiększenie ich komercyjnego wykorzystania z ok. 1,5% do ok. 80%, tworząc nową, potężną podaż, która może zaspokoić w najbliższej przyszłości niemal cały popyt w regionie państw europejskich na prąd, ciepło, chłód, paliwa i produkty chemiczne.

Wartość tego projektu, liczona od momentu zastosowania tych technologii do czasu biznesowego sczerpania naszych zasobów węgla, wynosi setki bilionów zł, a z jej dobrodziejstw mogłoby korzystać kilkadziesiąt pokoleń Polaków. Wyliczenia do wglądu!

W kolejnym liście Krzysztof Tytko pisze:

„Żądamy otwartej debaty publicznej transmitowanej na żywo, pomiędzy przedstawicielami strony rządowej a ekspertami wyznaczonymi przez stronę społeczną reprezentowaną przez szerokie środowiska patriotyczne, Obywatelski Komitet Obrony Polskich Zasobów Naturalnych i organizacje pozarządowe”.  Jednak debaty publicznej wciąż nie ma..

Krzysztof Tytko znajduje się poza mainstreamem politycznym i medialnym, ale będąc gościem w programach radiowych i telewizyjnych  niezależnych  internetowych redakcji, utrzymujących się z wpłat subskrybentów, powtarza niestrudzenie  prawdę o polskich zasobach naturalnych. Niestety teza, którą głosi jest dla wielu osób tak nieprawdopodobna, że chyba nie nikt nie chce w nią uwierzyć.

Szczegółowe wyliczenia dotyczące Polskich Zasobów Naturalnych Krzysztof Tytko przedstawił w dokumencie Excel.

50 kopalin użytecznych, z których najbardziej znane to: gaz ziemny, metan z pokładów węgla, ropa naftowa, węgle brunatne, węgle kamienne, rudy cynku i ołowiu, cynk metaliczny, ołów metaliczny, rudy miedzi i srebra,  miedź metaliczna, srebro i wiele innych zostały obliczone dla  pokładów zalegających do 1000 metrów w głąb ziemi. Należy przypuszczać, że na większych głębokościach surowców jest znacznie więcej. Najskromniejsze przeliczenie surowców na głowę jednego Polaka daje kwotę 4,5 mln złotych brutto. Odejmując koszty wydobycia w przeliczeniu na jednego obywatela w wysokości 3,5 mln złotych otrzymujemy kwotę 1 mln zł – słownie jednego miliona złotych!

Jednak koncepcja Krzysztofa Tytko nie kończy się na szczegółowej diagnozie ilości polskich surowców. Krzysztof Tytko opracował również projekt uwłaszczenia Narodu na polskich zasobach naturalnych.

Temat zasobów naturalnych w programie wyborczym jako jedyny wśród kandydatów na prezydenta podjął Romuald Starosielec. Dlaczego  inni kandydaci tego tematu nie podejmują? Czy jest to prawda dla niech niewygodna czy też hasło „Polska najbogatszym krajem Europy” jest dla nich nieprawdopodobne?

Czy Polskę stać na to, aby poszła w ślady Norwegii?

W środy o godzinie 18.00 Krzysztof Tytko będzie prowadzić panel „on-line” w Internetowej Telewizji Polonijnej pod adresem https://itvp.tv/live/. Zapraszamy.

Hubert Gorczyca