Dwóch policjantów próbuje wylegitymować księdza, który bez maseczki  odprawił polową mszę świętą. Maseczek nie mieli również wierni. To jednak ks. Michał Woźnicki zadawał pytania policjantom wprawiając ich w niemałe zakłopotanie.

Najpierw kazał funkcjonariuszom zdjąć maseczki, żeby zobaczyć ich twarze. Następnie poprosił ich o zdjęcie rękawiczek, aby się z nimi przywitać. Surowo zakazał mówić do siebie “per pan” i stanowczo odmówił odejścia w inne miejsce w celu skończenia rozmowy. Ks. Michał Woźnicki próbował ustalić, kto jest przełożonym policjantów, ale okazało się, że ci nie znają nazwiska swojego komendanta. W międzyczasie wierni, którzy otoczyli kapłana półkolem oświadczyli, że nie mogą nosić maseczek, gdyż szkodzi to ich zdrowiu.

Najważniejsze słowa z ust księdza padają jednak na koniec filmu: “Pomódlcie się do Pana Boga, po której stronie macie stać, gdy was wyślą na ludzi”.

Na stronie salezjanie.pl czytamy oświadczenie wydane 24 grudnia 2017 r.

Ks. Michał Woźnicki od czerwca 2016 r. ma zakaz głoszenia Słowa Bożego, czyli przedstawiania wiernym w imieniu Kościoła, „w co należy wierzyć i co trzeba czynić dla chwały Bożej i zbawienia ludzi” (por. kan. 768 KPK). Ponieważ nie stosował się do tego zakazu, w dniu 20 grudnia 2017 r. został upomniany przez Przełożonego Inspektorii. Obecnie ks. Michał Woźnicki ma zakaz głoszenia słowa Bożego zarówno podczas sprawowania obrzędów liturgicznych i nabożeństw, jak również poza nimi, oraz jakiegokolwiek publikowania pisemnie, w formie sms-ów, a także w środkach masowego przekazu (w Internecie, poczcie elektronicznej itp.). Ponadto od dnia 21 grudnia br. zostało mu cofnięte przez rektora kościoła przy ul. Wronieckiej w Poznaniu pozwolenie na odprawianie w nim Mszy Świętej w nadzwyczajnej formie Rytu Rzymskiego z udziałem wiernych. Ks. Michał otrzymał również list posłuszeństwa kierujący go z dniem 21 grudnia do Ośrodka Salezjańskiego w Marianówce.

Jeśli ks. Michał Woźnicki nie okaże poprawy i nadal będzie łamał nałożone na niego zakazy, wówczas zostaną wyciągnięte wobec niego dalsze konsekwencje kanoniczne.

Prosimy o modlitwę w intencji wszystkich osób dotkniętych wygłoszonymi i publikowanymi treściami oraz samego ks. Michała.

ks. Piotr Lorek
wikariusz inspektora

 

Na stronie Głos Wielkopolski czytamy :

Ksiądz kontra zakon: Powodem konfliktu duchownego z zakonem Msza Święta Trydencka?

Jedni uważają, że ksiądz Michał Woźnicki powinien być posłuszny wobec swoich byłych przełożonych i opuścić mury zakonu salezjanów, inni z kolei twierdzą, że powodem eksmisji księdza są względy prywatne i niechęć salezjanów do mszy świętej trydenckiej odprawianej w rycie przedsoborowym, której zwolennikiem jest ks. Michał Woźnicki – Ksiądz Tradycji. Na piątkowej rozprawie księdzu Michałowi towarzyszyło kilkadziesiąt osób, które wcześniej wzięły udział w odprawianej przez niego mszy świętej przed domem zakonnym salezjanów. Cześć złożyła wniosek do sądu, by zeznawać jako świadkowie. Sędzia jednak uznał, że wierni nie są stroną w sporze.