W poniedziałek Zesłania Ducha Świętego 1.06.2020 Andrzej Kabat rozesłał publicznie w internecie następujący list;

Szanowni Państwo,  „Nie od dzisiaj wiadomo, iż Bogdana Kulas jest w bardzo zażyłych i długoletnich kontaktach z Gerardem Filakiem, którego okrzyknął nawet patriarchą Polonii norweskiej….! https://www.facebook.com/watch/?v=905620499855883  Natomiast ks. Gerard Filak jest zarejestrowany jako tajny współpracownik, ps.”Pogodny” w IPN,  A skoro zaś tak widać, że służby PRL obstawiły wszystkie “strony”…… z patriotycznymi pozdrowieniami.  Andrzej Kabat  (przyp.red.)

Wieczorem 2. czerwca 2020 roku Andrzej Kabat rozesłał po raz kolejny list szkalujący Osobę Duszpasterza Polonii Norweskiej, Ojca Gerarda Filaka;

“W nawiązaniu do otrzymanego e-maila, dotyczącego obrony Gerarda Filaka zarejestrowanego w IPN jako TW: “Pogodny”  ja wolę stanąć w obronie osób, które mogły ponieść konsekwencję w związku z tajną współpraca w/w/. Ja stoję tu gdzie stoi Solidarność, jak widać wciąż są osoby co stają tam gdzie stało ZOMO… z pozdrowieniami dla wszystkich szczerych patriotów.  Andrzej Kabat  (przyp.red.)

Obydwa listy Andrzeja Kabata nie były nijak podpisane. Nie zawierały one też charakterystycznej pisowni Andrzeja Kabata. Domyślać się możemy, że realnie Andrzej Kabat tych listów nie pisał, że pisali go jego mentorzy i opiekunowie. Przypomnijmy, że opiekunami/mentorami Andrzeja Kabata są; Sławomir Kowalski, Arthur Joergen Kubik i Przemysław Zagierski. Nie posiadamy dowodu, że któryś z tych Panów pisał te listy Andrzejowi Kabatowi i może pisał je ktoś jeszcze inny. Wyżej wymienieni nigdy jednak od działalności i twórczości Andrzeja Kabata się nie odcięli. Brednie o uwikłaniu o. Gerarda Filaka we współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa telefonicznie opowiadał Bogdanowi Kulasowi w kwietniu br. Przemysław Zagierski.

Publikujemy niżej odpowiedź Bogdana Kulasa;

Panie Andrzeju,  Był Pan w ZOMO? Dlaczego aż tak wysługuje się Pan antykatolickiej sekcie? Musi Pan tak padalczo służyć Izraelowi, jego lobbystom i agentom mafii przemysłu holokaustu? Nie zdaje Pan sobie sprawy, że ci co dziś wydają Panu polecenia, wkrótce od Pana się odetną i ogłoszą, że jest Pan tylko nieodpowiedzialnym głupkiem?  Niestety Pan takim głupkiem jest. Bardzo mi Pana żal… Byłem przeciwny meldowaniu Pana jako złodzieja na Policję po tym, jak Pan ukradł, nielegalnie przejął stronę internetową Związku Polaków w Norwegii i narobił długów, które wielkim wysiłkiem musiałem częściowo za Pana zapłacić a częściowo anulować. Zniszczył Pan tę stronę  http://zwiazek-polakow.no/ Zniszczył Pan realnie Związek Polaków w Norwegii.  Czyje zadanie Pan wykonał?

Dał się Pan użyć jako narzędzie do ulokowania izraelskiego lobbysty i współpracownika pentakostalnej sekty na wysokim stanowisku w MSZ. Dlaczego Pan to wszystko robi? Bo Pana dowartościowuje to, że konsul RP pozwala Panu publicznie zwracać się do siebie per Sławek? Czyje interesy Pan realizuje?

Czy w ogóle Pan rozumie, co Pan robi?

https://itvp.tv/2020/05/22/kto-chce-uwiklac-kaczynskiego-2/

Dlaczego współpracuje Pan z ludźmi, którzy w ostatniej chwili zablokowali pokazanie w TVP Polonia filmu o śp. Andrzeju Tomaszewiczu, tuż po jego śmierci?

https://youtu.be/hZ1GgWnlXBY

Nie zdaje Pan sobie sprawy, że w obliczu śmierci nawet komuniści nie posuwali się do aż tak haniebnych działań?  Dlaczego TVP PiS-Polonia w tak wulgarny sposób, w ostatniej chwili zablokowała emisję filmu o Człowieku tak zasłużonym dla Polski i dla Solidarności jak śp. dr Andrzej Tomaszewicz? Kto Panu pisze te wszystkie maile i te opluwające Polaków i katolików paszkwile? Kto Panu napisał ten list do Jarosława Kaczyńskiego? Czy nie zdaje Pan sobie sprawy, że takie podszywanie się pod inne osoby jest przestępstwem? Pan biorąc udział w tym „dyplomatycznym” fałszerstwie też popełnia przestępstwo. Nie jestem zwolennikiem Jarosława Kaczyńskiego, ale jestem przeciwnikiem oszukiwania również Jarosława Kaczyńskiego listami, które kto inny pisał a kto inny podpisywał, których celem była realizacja niezrozumiałych dla mnie, a szkodliwych dla Polski celów prosyjonistycznej sekty pentakostalnej, w celu wywołania konfliktu, Wojny dyplomatycznej między Polską i Norwegią. Wojna nawet tylko dyplomatyczna między Polską a Norwegią nie służyłaby Polsce ani Norwegii, a dla 200 tysięcy Polaków w Norwegii byłaby prawdziwą katastrofą. Wojna dyplomatyczna z Norwegią jest tak samo szkodliwa dla Polski, jak polewanie meczetu w Warszawie cysterną świńskiej krwi, czego skutki mogłyby być nieobliczalne. Kto Panu podsuwał taki pomysły Panie Andrzeju? To nie mogli być ani Polacy, ani katolicy! Polakom zawsze obca była wszelka religijna Wojna, przemoc i nietolerancja.  Katolicy też takich metod nie stosują. Muzułmanie żyją w Polsce od stuleci i nikt nigdy nie atakował, nie niszczył ich domów modlitwy. Człowiek, który się modli, staje się lepszy, nawet jeśli modli się inaczej. Polacy zawsze nawracali tylko słowem, nie mieczem.

Nasze polskie wartości w świat poniósł św. Jan Paweł ll, który Ojca Gerarda Filaka uważał za swojego Przyjaciela, co może potwierdzić kardynał Stanisław Dziwisz, również Przyjaciel Ojca Gerarda. W trakcie wizyty Jana Pawła ll w Norwegii o. Gerard był traktowany więcej niż jak Patriarcha tutejszej Polonii. Był traktowany jak drugi Papież. Wystarczy popatrzeć na zdjęcia z tej Pielgrzymki. Pastor Torp, którego sekcie Pan gorliwie tak służy, wydał w czasie tej Pielgrzymki antypapieską broszurę w milionowym nakładzie, sfinansowaną przez żydowskiego milionera z Oslo. Janowi Pawłowi zablokowano przez to możliwość odprawienia Mszy Świętej w katedrze w Trondheim. Na szczęście Andrzej Tomaszewicz i Prof. Wyszyński załatwili w ostatniej chwili możliwość odprawienia Mszy na Politechnice w Trondheim.

Dlaczego służy Pan judaizującej sekcie? Dlaczego Pan służy tym złym ludziom? Gerard Filak odprawiał w Oslo Msze Święta za Ojczyznę, tak jak bł. ks. Jerzy Popiełuszko, którego Pomnika w Mariaholm, pierwszego na świecie by nie było, gdyby nie o. Gerard. Od samego początku swojego pobytu w Norwegii o. Gerard odprawiał Mszę Świętą ipso die 3. Maja i 11. Listopada. Chodził zawsze 11. listopada na cmentarz Vestre Gravlund, aby modlić się przy Grobie polskich lotników. Odwiedzał polski cmentarz w Narwiku. Dzięki niemu powstała polska szkoła sobotnia w Oslo i pismo „Kronika”. On organizował przez prawie 40 lat Pielgrzymkę do Mariaholm. O. Gerard przez 30 lat służył duszpastersko Polakom w całej Norwegii od Stavanger do Tromso, przebywając dziennie tysiące kilometrów.

Dlaczego opluwa Pan tego tak wspaniałego kapłana? Kto kazał Panu to robić?

Może Pan opluwać mnie. Może mnie Pan tak jak Wyborcza Michnika i Gazeta Sakiewicza wyzywać od rasistów, antysemitów i endeków, ale niech Pan zostawi 80. letniego kapłana, wnuka Powstańca Śląskiego, syna pobitego przez sanacyjną Policję na Pogrzebie Korfantego Ślązaka, Przyjaciela wielu biskupów, polityków i profesorów. O. Gerard uratował wiele dzieci przed Barnevern. Wielu Polaków przed więzieniem. Tych, co trafili do więzienia regularnie odwiedzał. Wielu odwiódł od samobójstwa przyjmując ich nawet nocą na rozmowę. Służył i służy chorym, cierpiącym, samotnym. Pomaga biednym w Afryce i nie tylko. Ci, co kazali Panu opluwać Ojca Gerarda nie mogli być Polakami, jak nie mogli być Polakami ci, co kazali polewać meczet w Warszawie świńską krwią. To musieli być ludzie podli.

Panie Andrzeju, upominam Pana!

Niech się Pan otrząśnie i odetnie od tych wszystkich złych ludzi, którzy Panem sterują. Wiem, że tak w środku jest Pan dobrym człowiekiem, który kocha Pana Boga i Polskę. To nie jest Pańska wina, że wielu rzeczy Pan nie rozumie, tak jak nie jest Pańską winą, że u Pana jest aż tak źle z tą ortografią.  Źli ludzie wykorzystują tę Pańską naiwność i głupotę. Posługują się Panem jak bezmyślnym narzędziem. Niech się Pan obudzi! Nie winię Pana za to zło, które Pan czyni, ale winię tych, którzy Panem sterują i wykorzystują Pańską naiwność. Wybaczyłem Panu to wszystkie opluwanie mnie i te wszystkie nikczemności.  Pan Bóg też Panu wybaczy, ale musi Pan zejść z tej złej drogi. Każdy z nas prędzej czy później stanie przed Bogiem i wtedy trzeba będzie stanąć w Prawdzie. Naprawdę nie warto tak żyć w zakłamaniu. Ludzie, którzy Panem sterują posłużyli się Panem, aby rozbić Związek Polaków w Norwegii, aby usunąć mnie z funkcji wiceprezesa. Wykonał Pan swoje zadanie. Skutecznie udało się Panu zastraszyć Prezesa Jankowskiego, który trzęsącym głosem, powodowanym jakimś dziwnym strachem przed Panem poprosił mnie o rezygnację z funkcji wiceprezesa, co też uczyniłem. Nie interesuje mnie czym zastraszył Pan Prezesa Jankowskiego. Nie chcę oglądać papierów, o których tyle razy mi Pan mówił i pisał, które Pan na niego rzekomo ma. Prezesa Jerzego Jankowskiego szanuję za jego pracę dla Polski i Polonii. Prezes Jankowski ma oczywiście swoje wady i popełnione błędy, ale kto ich nie ma? Ustąpiłem z funkcji wiceprezesa. Kopać się koniem, czyli z postubecką żydokomunistyczną agenturą ulokowaną wciąż w warszawskim MSZ, która nienawidzi mnie za rzekomy mój antysemityzm, nie zamierzam. Aby robić coś dla Polski i Polaków nie potrzebuję żadnych funkcji. Szkoda mi tylko Prezesa Jankowskiego i szkoda zniszczonej tradycji Związku Polaków w Norwegii. Panie Andrzeju, nie jestem postacią krystaliczną. Nic hańbiącego wprawdzie nie zrobiłem, ale i w moim życiu są rzeczy, których się wstydzę i które musiałem w sakramencie pokuty wyspowiadać. Ciągle też jako grzesznik spowiadać się muszę. Pan jako członek sekty odrzuca indywidualną spowiedź, jako zbędną. Jestem grzesznikiem jak każdy, ale robienie mi przez Pana zarzutu ze współpracy z Ojcem Gerardem, zaszokowało mnie doprawdy.  Ze współpracy z o. Gerardem jestem dumny. Byłem z nim w Ziemi Świętej, w Wilnie, w Rzymie, w Częstochowie. O. Gerard chrzcił moje dzieci jak i dzieci innych Polaków. Ile polskich dzieci tutaj w Norwegii ochrzcił, ile do Wiary wychował? Setki? Może tysiące? Niech Pan posłucha, co o O. Gerardzie mówią Jerzy Jankowski i Bogdan Strażyński.

https://youtu.be/0DyBN7ThQ7E

Ciekaw jestem, czy znajdzie Pan kogokolwiek, kto publicznie ośmieliłby się powiedzieć coś złego przeciwko Ojcu Gerardowi? Ci, którzy Pana podpuścili, sami tego nie zrobią. Posłużyli się Panem jak głupkiem, a teraz od Pana się odetną?

Niech Pan zejdzie z tej nikczemnej drogi Panie Andrzeju.

Pan Bóg kocha Pana jak każdego człowieka. Niech Pan wyzbędzie się tej nienawiści do ludzi. Nienawiść oślepia człowieka i zabija duszę. Będę się za Pana modlił i poproszę o tę modlitwę Ojca Gerarda. Niech Bóg otoczy Pana swoim Miłosierdziem!

Bogdan Kulas