Mecenas Maria Szonert-Binienda (USA) i Prezes Związku Polaków w Norwegii Jerzy Jankowski w Radio Wnet we wrześniu 2018 roku zwracają uwagę, że struktury wiążące Polonię z Państwem Polskim wywodzą się jeszcze z czasów PRL-u. Obydwoje nawiązują w rozmowie do Stowarzyszenia Wspólnota Polska, w szeregach której można według radiowych gości znaleźć wielu znakomitych i oddanych sprawie polskiej działaczy, niemniej jednak sama organizacja jest “skostniała” i mentalnie tkwiąca w poprzedniej epoce.

Prezes Jerzy Jankowski krytykuje styl narzucania Polonii tego, czego Polonia nie chce. Jako przykład podaje delegowanie przez MSZ skorumpowanych dyplomatów do pracy w konsulatach, zaznaczając, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie reaguje na żadne sygnały ostrzegawcze. “Kiedy poruszyłem sprawę Polaków na Litwie, to był rwetes taki niesamowity, że mi przeszkadzano w wypowiedzi. Przecież tu chodziło o obronę. Skoro jesteśmy Polonią (…) i walczymy w obronie polskich szkół i polskich nazwisk na Litwie – a tu cisza, w końcu przerwano mi, że mówię nie na temat. To kogo mamy bronić?” – pyta zdziwiony prezes Jankowski.

Dostało się również organizatorom Forum Polonijnego we wrześniu 2018 roku. Według mecenas Marii Szonert-Biniendy “nurt starej nomenklatury” (organizator) nie dopuścił do głosu “nurtu niepodległościowego”. Uczestnicy Forum zostali podzieleni na delegatów, którzy mogli zabierać głos i podejmować uchwały i na uczestników czyli biernych obserwatorów – bez prawa głosu. Do grupy drugiej, nie wiadomo dlaczego i według jakich kryteriów została przydzielona pani mecenas.

Dziś w mediach pojawiła się informacja, że ze stanowiskiem ministra spraw zagranicznych żegna się Jacek Czaputowicz. Czy zmiana na stanowisku zmieni coś w kontaktach państwa polskiego z Polonią, czy też będzie to kolejna zmiana na pokaz i dla uspokojenia nastrojów – to pokaże czas.