O Białorusi, pisał Tadeusz Konwicki : “Nie odbierałaś innym wolności, nie rabowałaś cudzej ziemi, nie mordowałaś ludzi zza sąsiedzkiej miedzy. Miałaś dla obcych szacunek i gościnny kołacz, miałaś dla rabusiów ostatnią krowę i ostatnią kromkę żytniego chleba ze znakiem krzyża, miałaś dla nieszczęśliwych krwawiące serce i biedne niepieszczone życie do oddania. Dlatego mało kto Ciebie pamięta.”

Ile jest we mnie Białorusi, tego nie wiem.
Tata pochodził z Wadowic, gdzie był przyjacielem i kolegą maturalnym Karola Wojtyły. Mama urodziła się w Holszanach nieopodal Grodna, w dawnym województwie wileńskim. Po kądzieli, była z Massalskich. Może to sprawia, że w miarę eskalacji konfliktu na dobrej ziemi dobrych ludzi – narasta we mnie smutek.

Przed trzema dniami, w tekście zatytułowanym KTO GŁOSUJE NA DURNIÓW, ZDRAJCÓW I ZŁODZIEI, NIE JEST ICH OFIARĄ, LECZ WSPÓLNIKIEM…. pisałem :

“Dla braci Rosjan i Rusinów, w odróżnieniu od chińskich komunistów, Gorbaczow okazał się durniem, Jelcyn zdrajcą i złodziejem, zaś Łukaszenka niestety słabym, pomimo sprzyjającej koniunktury z Dalekiego Wschodu wizjonerem i reformatorem. O polaczkach i ich wyborach przy urnach jedno mogę powiedzieć : nie dość durnie, to gorliwi dywersanci, pośmiewisko Europy i świata, o zerowych zdolnościach przywódczych i koalicyjnych.”

Nie ja jeden uważam, że Łukaszenka przespał swój czas : https://marucha.wordpress.com/…/lukaszenka-przespal-swoj-…/…)

Nie ja jeden uważam, że co się dzieje, to preludium wielkiej krzywdy, która jest szykowana Dobrorusi: https://www.youtube.com/watch?v=bA1YusJwhKE

I niestety, jak w Gruzji, czy na Ukrainie zapisaliśmy się na kartach historii i w ludzkiej pamięci jednoznacznie : jako DYWERSANCI !
Jako okupanci, w życzliwym nam niegdyś Iraku, czy Afganistanie, a u Chińczyków , jako niesuwerenni blagierzy pod okupacją “kogoś z zagranicy.

W przeciwieństwie do Orbana.
Węgrzy, na przekór Europie, pośpieszyli Warszawie z amunicją w przededniu “cudu nad Wisłą”, odmówili Hitlerowi wrażych Polsce przedsięwzięć restrykcyjnych i zbrojnych, dziś jako jedyni zachowują przyjaźń wobec Dobrorusi. I tylko oni uczcili pomnikiem na prestiżowym wzgórzu Budapesztu – sojusz Andegawenów z Jagiellonami (Wielkie Księstwo Litewskie, to w zdecydowanej większości dzisiejsza Białoruś) i Polakami, dzięki któremu byliśmy mocarstwem.

Dzisiaj “nasi umiłowani przywódcy” robią za sabotażystów…
A niezmiennie durni polaczkowie, w badaniu dla serwisu DoRzeczy.pl, na pytanie : „Czy zdaniem Pani/Pana Polska powinna wspierać dążenia do pełnej suwerenności, demokracji i państwa prawa na Białorusi?” (sic !!!) , aż 76,7 proc. ankietowanych odpowiedziało twierdząco („zdecydowanie i raczej tak”), a tylko 8,4 proc. badanych wybrało odpowiedź „zdecydowanie i raczej nie”.

Otto von Bismarck, mawiał :
“Po co Pan Bóg stworzył żydów polskich, jak nie po to, abyśmy z nich mieli służbę szpiegowską?”

Tę “zaszczytną rolę”, przejęli na siebie Polacy ???

Waldemar Bartosik

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here