Po I Wojnie Światowej była grypa zwana hiszpanką, na którą zmarło kilkanaście lub kilkadziesiąt milionów ludzi. Trudno to oszacować – żyją jeszcze ludzie, którzy wtedy się urodzili. Zginęło ich wielokrotnie więcej niż na I Wojnie Światowej.

Kościół idąc przez wieki na swojej ziemskiej wędrówce wielokrotnie doświadczał takich okresów próby. I zawsze było to związane z okresem oczyszczenia!. Było ono okazją by zwrócić się do Boga. Było tak również w okresie epidemii, które wielokrotnie, cyklicznie w dziejach ziemi się pojawiały.

A przecież to, co się teraz dzieje jest wielokrotnie mniejsze od tego, co było dawniej. A rodzi reakcje nieporównywalnie większe. Bo to, że państwo reaguje na zagrożenia, to nikogo nie dziwi – a szkoda. Bo mnie to bardzo niepokoi.  Nie tylko przez kolejne ustawy, które kolejny raz, znowu dając uprawnienia dla różnorakich służb, zwiększają inwigilację, kontrolę i ograniczają wolność nas jako obywateli. Bo to wszystko już zostanie. Ale przede wszystkim dlatego, że ogranicza się Kult Boży, traktując Boską Ofiarę jak imprezę masową albo inne zgromadzenie publiczne w myśl ustawy. A żołnierze mogą ćwiczyć swobodnie, bo nie są zgromadzeniem w myśl ustawy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here