Świat po pandemii. Przegrani i zwycięzcy pandemii. Polska poza czołówką, a na czele tygrys z Ameryki Południowej.

Pandemiczne lata namieszają w światowej gospodarce, choć najszybszym wzrostem w najbliższym czasie będzie cieszyć się Gujana, południowy sąsiad Wenezueli, którego źródło sukcesu leży pod morskim dnem, nie w okolicy strzykawki ze szczepionką. W zestawieniu państw, które do 2022 r. będą rosły najmocniej, Polska jest dopiero na miejscu 15. lub 58., w zależności od tego, który wskaźnik wziąć pod uwagę.

  • Polska według prognoz MFW ma być 15. krajem, który najlepiej przejdzie pandemię pod kątem wzrostu PKB na mieszkańca liczonego w dolarach. Gdy weźmiemy pod uwagę procentową dynamikę gospodarki, miejsce jest bardziej odległe, bo 58.
  • Rekordowe wzrosty odnotowuje południowoamerykańska Gujana. W trzy lata jej gospodarka ma urosnąć o aż 144,5 proc. w przeliczeniu na mieszkańca. Przyczyną nie jest to, jak dobrze ten kraj zachowywał się w pandemii
  • W Europie największe profity na pandemii zbierze Irlandia. Ulokowane tam największe amerykańskie koncerny technologiczne na rozwijaniu rynku online korzystają najbardziej.

Przed pandemią prognozowano, że gospodarka tego kraju urośnie o 85 proc. rok do roku w 2020, ale koronawirus to zaprzepaścił. Wyszło “zaledwie” 43,4 proc. dynamiki PKB. Tak wyglądają dane Gujany – południowego sąsiada, przeżywającej katastrofę ekonomiczną Wenezueli. Gujana to rekordzista, jeśli chodzi o wzrost gospodarczy na świecie w ubiegłym roku. O takim wzroście można tylko pomarzyć w czasie dobrej koniunktury, a co dopiero w kryzysie.

Ten jeszcze niedawno jeden z najbiedniejszych krajów w Ameryce Południowej, w ubiegłym roku przeskoczył Chiny w produkcie krajowym brutto na mieszkańca. Według prognoz MFW w przyszłym roku przeciętny Gujańczyk ma się zbliżyć dochodem na głowę do przeciętnego Polaka.

Nie można niestety brać Gujany za wzór postępowania i wskazać na niebywale skuteczne reformy gospodarcze, czy najlepszą reakcję na pandemię. Nic z tych rzeczy. W gujańskiej morskiej strefie ekonomicznej odnaleziono po prostu pokaźne źródła ropy. Teraz Gujana, dotąd jeden z biedniejszych i najbardziej skorumpowanych krajów świata, z brakami w infrastrukturze, możliwościami prowadzenia biznesu uznawanymi za jedne z najgorszych na świecie, wysokimi wskaźnikami przestępczości, wyrasta nagle na południowoamerykańskiego tygrysa.

Wzrost w pandemicznych latach 2020-2022 ma wynieść tam aż 144,5 proc., czyli PKB na mieszkańca urosnąć ma o aż 18,6 tys. dol. – wynika z prognoz MFW. Nadzieja w tym, że nie skończy się jak u północnego sąsiada, czyli Wenezueli, która też jest bardzo zasobna w ropę, ale ten uśmiech losu wykorzystała w najgorszy możliwy sposób, tj. upaństwawiając wszystko.

Gujana już teraz trzykrotnie przewyższa dochodem narodowym na głowę swojego kiedyś dużo bogatszego sąsiada. A Wenezuela jest teraz 11. gospodarką, która w latach 2020-2022 ma stracić najwięcej na świecie, schodząc z PKB na mieszkańca do poziomu Pakistanu i Nigerii. A co w pandemii dzieje się poza tym rejonem Ameryki Południowej?

Afryka i Azja pandemicznymi liderami

Koronawirus wyszedł z Chin i te akurat w pandemii znacząco zredukować mają dystans do krajów rozwiniętych. W ubiegłym roku wzrost PKB Państwa Środka wyniósł 2,3 proc., a w latach 2020-2022, jak prognozuje MFW, wyniesie 17,1 proc. To szósta najwyższa dynamika na świecie.

Dla porównania Polska w tym samym czasie ma urosnąć o zaledwie 5,2 proc. (przy spadku o 2,7 proc. w 2020), a cały świat o 7,1 proc. Pod względem oczekiwanego wzrostu procentowego gospodarki w trzech pandemicznych latach Polska plasuje się dopiero na 58. miejscu na świecie spośród 196 badanych przez MFW państw.

Co ciekawe, w pierwszej szóstce największej przewidywanej dynamiki wzrostu są aż trzy kraje bliskie sobie geograficznie: Chiny, Wietnam i Bangladesz. Jeśli liczyć wzrost nominalnie na osobę, to trzeci największy na świecie ma osiągnąć Tajwan. Azjatyckie tygrysy, jak widać, wykorzystały dobrze kryzysową sytuację.

Na szczytach procentowych wzrostów gospodarki próżno szukać krajów z Europy. Ale wiadomo, że prościej osiągnąć wysoką dynamikę, startując z bardzo niskiego poziomu. Pierwsza na naszym kontynencie jest Irlandia i zajmuje dopiero 18. miejsce na świecie w zestawieniu procentowych wzrostów na lata kryzysu pandemicznego – wynika z szacunków MFW. Od najlepszego w Europie kraju szybciej przeć w górę ma aż 11 państw afrykańskich, pięć azjatyckich i jeden południowoamerykański, a konkretnie wspominana wyżej Gujana.

Polska jednak na 15. miejscu

To, w które rejony przesuwa się w czasie pandemii ciężar światowej gospodarki, dużo lepiej od samej dynamiki procentowej obrazuje wzrost nominalny PKB na mieszkańca.

I tu, po bezkonkurencyjnej pod względem wzrostu nominalnego Gujanie (+18,6 tys. dol. prognozowane na lata 2020-2022) kolejne miejsca zajmują: Irlandia, Tajwan, Norwegia, USA, Sułtanat Brunei i Chiny. Produkt krajowy brutto na mieszkańca Irlandii ma urosnąć do przyszłego roku o 7,9 tys. dol., czyli o 12 proc. w porównaniu z 2019 rokiem. I tu akurat pandemia miała wpływ wiodący.

Europejskie odnogi największych światowych mocarzy z USA ulokowane są właśnie w Irlandii. Jest tam 9 na 10 największych spółek technologicznych na świecie. Są tam m.in.: Alphabet (Google), Microsoft, Amazon, Apple, Facebook, Intel. Bezpośrednie inwestycje amerykańskich gigantów technologicznych w Irlandii przekroczyły 54 mld dol.

W czasie pandemii ludzie więcej zakupów robili online i w ogóle więcej czasu spędzali w sieci internetowej, a gospodarka Irlandii zyskiwała na tym najbardziej. W Europie szybciej niż Polska z prognozowanym +1,8 tys. dol. wzrostu na mieszkańca, rosnąć mają: Norwegia (+3,3 tys. dol.), Rumunia (+2,2 tys. dol.), Turcja (+2,2 tys. dol.), Litwa (+2,1 tys. dol.), Łotwa (+1,9 tys. dol.) i Serbia (+1,8 tys. dol.). Norwegia zyskiwać będzie na rosnącej sprzedaży w Europie gazu ziemnego w miarę odchodzenia od wysokoemisyjnej energetyki i przemysłu.

Wymieniliśmy głównie o kraje, które na pandemii zyskają. A które stracą?

Złe notowania arabskich potęg naftowych

MFW przewiduje trudne chwile dla rynku ropy, bo w najgorszej piątce krajów, gdzie pandemiczne spadki mają być największe, są dwie arabskie potęgi naftowe, czyli: Kuwejt i Zjednoczone Emiraty Arabskie. Poza tym w tej piątce są gospodarki niewielkie, oparte na turystyce, czyli Aruba, Bahamy oraz Saint Kitts i Nevis.

Straty ZEA mają wynieść aż 5,6 tys. dol. PKB na mieszkańca w latach 2020-2022, a Kuwejtu 5,3 tys. dol. Spaść mają też dochody Arabii Saudyjskiej, ale w tempie trzykrotnie wolniejszym od obu wymienionych krajów.

Procentowo największą stratę ponieść ma wspominana już Wenezuela. Ludzie nie mają tam szczęścia do dobrych wyborów politycznych i mimo olbrzymich zasobów węglowodorów kraj jest biedny i wciąż biednieje. I to bardzo szybko – w latach 2020-2022 jego PKB na mieszkańca ma się obniżyć o aż 40,2 proc. – prognozuje MFW.

W Europie pandemia najbardziej ma odbić się na mniejszych gospodarkach San Marino, Malty i Islandii. To kraje, w których dużą gospodarczą rolę odgrywa turystyka, więc ograniczanie podróżowania w obawie przed rozprzestrzenianiem się koronawirusa odbija się na ich dochodach.

Dobrze na tle sąsiadów

Z krajów bliskich nam geograficznie tempem wzrostu wyprzedzić mają nas Litwa i Łotwa – na lata 2020-2022 MFW dał im po odpowiednio 5,6 i 5,3 proc. wzrostu. Polsce – 5,2 proc.

Najgorzej kryzys pandemii przejść ma co ciekawe Białoruś, która należy do nielicznych krajów świata, które lockdownu na gospodarkę nie wprowadzały. Jak widać, nie wystarczyło pozostawić gospodarkę otwartą. Lockdownów nie robiła też Szwecja, a jednak ma mieć przyzwoity wzrost 3,1 proc. Przyzwoity, bo wyższy od Niemiec (+1,9 proc. w latach 2020-2022), Francji (+1,2 proc.), Wielkiej Brytanii (-0,3 proc.), Włoch (-1,7 proc.) i Hiszpanii (-0,8 proc.).

Z naszych sąsiadów słabe prognozy dostała nie tylko Białoruś, ale jeszcze Niemcy i Czechy – odpowiednio +1,9 proc. i +2,7 proc. w latach 2020-2022. Trudno nie rozpoznać w tym problemów branży motoryzacyjnej w czasie pandemii.

Business Insider | Jacek Frączyk

 

na filmie:

W marcu minął rok pandemii w Polsce. Jak przez ten czas zmieniła się Polska i nasze społeczeństwo? Czy rząd dobrze sobie radzi z pandemią, czy może zależy mu tylko na utrzymaniu władzy? Czego nas ten okres nauczył? Gościem Łukasza Warzechy w programie Polska na Serio Biznes jest Tomasz Wróblewski, prezes Warsaw Enterprise Institute.
👉👉 SUBSKRYBUJ NASZ KANAŁ: https://www.youtube.com/channel/UC7iT…
👉👉 POLUB NAS NA FB: https://www.facebook.com/SwiatRolnika…
👉👉 ODWIEDŹ NASZĄ STRONĘ WWW: https://swiatrolnika.info/​

POKAŻ MNIEJ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here