Kiedy zaatakujemy Rosję? O politycznej głupocie Warszawy i o upadku Ameryki piszę od 10 lat. Płacę za to cenę opinią „putinofila” i „nieświadomego ruskiego agenta”.

Świadczenie perwersyjnych pieszczot swojemu okupantowi, który traktuje nas gorzej niż tanią dziwkę zawsze musi skończyć się tragedią.
Próbowałem kiedyś wytłumaczyć nasz stan śp. Kornelowi Morawieckiemu. Prezydentowi Dudzie realia polityki światowej próbowali wytłumaczyć Norwegowie w czasie jego wizyty w Oslo. Próbował Prezydentowi Dudzie coś wytłumaczyć Prezydent Donald Trump, gdy gościł go w Białym Domu i gdy jak przedszkolakowi mówił mu, że „Polska wkrótce, podobnie jak USA, będzie miała dobre stosunki z Rosją”.
Niestety do Prezydenta Dudy nie bardzo chyba cokolwiek dotarło.
Awantura zrobiona przez Warszawę na Białorusi świadczy, że mamy w Warszawie do czynienia z idiotami, którzy nie potrafią nawet zrozumieć czego sobie życzy nasz okupant, któremu tak służalczo służą. Przykre, że do grona zdrajców, idiotów dołączyła Konfederacja.

Warszawka nie potrafi samodzielnie myśleć.

Nie mamy w Polsce Partii Polskiej. Nie mamy polskiego męża stanu, zdolnego do decyzji za pięć dwunasta, do pojechania do Mińska, Moskwy, Seulu, Pekinu… Bez układu z Rosją Polskę czeka los niemieckiej kolonii, o ile nie zginiemy w kolejnej Wojnie. W Polsce pojawiają się próby politycznego myślenia.
Marek Budzisz zaczyna coś rozumieć. Jacek Barosiak przestaje planować ruchy polskich wojsk w Bramie Smoleńskiej.
Tylko, co z tego, jeśli PiS, KO i Konfederacja prą do Wojny z Białorusią…
Czy idioci i zdrajcy zawsze będą rządzić w Warszawie?
Czy Polaków nie stać na wyłonienie własnej, autentycznej politycznej elity? Czy musimy sami iść do tej przepaści i Katastrofy gorszej od roku 1939?
Bogdan Kulas
Cieszy mię ten rym:
  „Polak mądry po szkodzie”;

Lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie,
Nową przypowieść Polak sobie kupi,
Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi.

         Jan Kochanowski

PS. Czy zawsze głupi?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here