Przyjechałem do Polski na beatyfikację Prymasa Wyszyńskiego.  Wyjazd z Norwegii przez Szwecję do Polski samochodem elektrycznym w reżimie covida wiąże się z dużą ilością stresu.  Ze względu na zamknięcie granic nie było mnie w Polsce długo, dwa lata. Brak mojej obecności w Polsce zaskutkował tym, że szereg moich spraw uległo zaniedbaniu i zmusiło do szybkiego i intensywnego działania i kolejnej porcji stresu.

Najpierw była jednak Beatyfikacja.

Beatyfikację Prymasa Wyszyńskiego zrobiono najgorzej jak tylko było można.  Nazwałem to «internowaną beatyfikacją». Nic jednak nie odbierze nam radości z uzyskania takiego Orędownika w Niebie, jak bł. Stefan Wyszyński. Skutkiem stresu i stanu, w jakim zastałem mój ukochany Kraj, chciałoby się powiedzieć moją Maseczkolandię, rozchorowałem się i nie mogłem wziąć udziału w Konferencji, zorganizowanej 18. września przez Romualda Starosielca i inż. Krzysztofa Tytko w Katowicach. Na ile pozwalało mi zdrowie przysłuchiwałem się dyskusji polskich patriotów, o tym jak ratować naszą Ojczyznę, bogatą w zasoby, ale grabioną, pozbawioną własnych służb specjalnych i rządzoną przez czasem głupie, czasem cyniczne marionetki.

Była mowa o tym, że jesteśmy inteligentnym, szlachetnym Narodem. Była mowa o mojej rodzinnej Ostrołęce, o zbudowanych za dwa miliardy złotych kominach nowej Elektrowni, słynnych wieżach Kaczyńskiego, obecnie rozebranych już za kolejne blisko pół miliarda.

Byłem w Ostrołęce. Widziałem. Wieże Kaczyńskiego są rozebrane. Elektrownie gazową podobno budują, ale tego nie widać. Może się zastanawiają? Gdy rok temu podejmowano decyzję o burzeniu kominów cena gazu wynosiła 13 euro za MWh. Obecnie wynosi 44 euro, a w ciągu zima ma wzrosnąć nawet do 800 euro za MWh.

Czyli prąd z tej elektrowni będzie co najmniej 10 razy droższy niż z elektrowni węglowej.

No, ale co tam się martwić, Kaczyński podniesie 500 plus na 5000 plus i jakoś tam będzie. Bruksela daje tyle miliardów na pisowy «Polski Ład» w zamian za zamknięcie polskich kopalń węgla i polskich elekrownii węglowych, że co tam się na zapas martwić. No, a ostatecznie już jak Berlin kategorycznie będzie kazał wymienić Kaczyńskiego na Tuska i powiesić tęczową flagę na Zamku Królewskim w Warszawie i na Klasztorze Jasnogórskim, to czego to się nie robi dla kasy i ciepłej posadki w sejmie. Przy Beatyfikacji Prymasa Wyszyńskiego zamiast konfesjonałów przy Świątyni Opatrzności stały punkty wyszczepień.

Czy jeszcze da się uratować Polskę?

Wątpliwości moje pojawiły się już na promie z Nyneshamn do Gdańska. Pierwszy raz tym promem płynąłem w roku 1978 do Sztokholmu. W roku 1982 tym promem opuszczałem Polskę w stanie wojennym. Nigdy nie przypuszczałem, że ponownie widok Szweda na tym promie, będzie widokiem Wolnego Człowieka. Tak Szwedzi różnili się na promie tym, że zachowywali się jak wolni ludzi, z odkrytą twarzą, w rażącym przeciwieństwie do zastraszonych, zestresowanych i zamaseczkowanych Polaków. Jak uratować Polaków przed losem niewolników we własnym Kraju, okradanych z owoców ich pracy i zasobów naturalnych? Musimy odzyskać Państwo! W Polsce demokracja jest fikcją. Nie mamy w Polsce polskich partii politycznych. Nie mamy polskich suwerennych służb specjalnych. Nie mamy prawdziwej polskiej warstwy średniej, polskich kapitalistów gotowych łożyć na Politykę prawdziwie Polską. Polityka prawdziwie Polska może być finansowana wyłącznie polskimi pieniędzmi.

Mamy tak piękny i bogaty Kraj. Mamy takich mądrych i dobrych ludzi, którzy chcą się uczyć, pracować, budować domy, tworzyć Kulturę. Mamy tę Kulturę, opartą na naszym katolicyzmie, dbającą o godność każdego człowieka. Matka Boża Maryja jest naszą Królową. Jezusa Chrystusa Aktem Łagiewnickim przyjęliśmy za Króla. Mimo osłabienia Kościoła Naród Polski pozostał katolicki. Problemem jest brak w Polsce jakiejkolwiek siły politycznej autentycznie polskiej, dbającej o interes narodowy Polski i Polaków, a nie interes USA, Niemiec, Izrael czy Ukrainy.

Jak wyłonić polską siłę polityczną w Polsce?

Polacy nie mają Polskiej Partii w Polsce, ale jest taka Partia Polska na Litwie. Jest tam Akcja Wyborcza Polaków. Załóżmy Akcję Wyborczą Polaków w Polsce i wyłońmy drogą Prawyborów kandydatów do sejmu, senatu, sejmików wojewódzkich.

Zwołujmy zjazdy Akcji Wyborczej i dyskutujmy nad Programem. Musimy w Polsce zbudować ustrój prawdziwie katolicki oparty na Wolności i Godności człowieka, bez niewolnictwa, bez wyzysku, bez biurokratycznych pęt.  Nie ma Wolności bez Własności. Trzeba Polaków uposażyć we Własność. Trzeba zadbać, aby polska Praca i polskie Zasoby nie były ograbiane.

Polska Rodzina musi być chroniona. 500 plus trzeba będzie stopniowo zastępować przez 1000 minus, redukcji podatkowej na każde dziecko. O Unii Europejskiej i międzynarodowych sojuszach trzeba będzie dyskutować. Jedną rzecz trzeba jednak powiedzieć kategorycznie; Rosja nie jest naszym wrogiem i Wojny z Rosją o Krym dla Ukrainy nie będziemy robić.  Białoruś, Rosja i Chiny będą naszymi partnerami handlowymi na równi z Niemcami. Musimy wykorzystać nasze położenie.

Musimy stać się wolni, przestać być amerykańsko-niemiecko-izraelskim bantustanem nad Wisłą.

Jeżeli powstanie Akcja Wyborcza Polaków, jeżeli wyjdzie z takim Programem, to Polska, która mimo naszej politycznej głupoty, (tego perwersyjnego wysługiwania się obcym, nakręcania chorą rusofobią, wyznawania pogańskiego kultu obcego agenta i bandyty z Sulejówka), ta Polska, mając w Niebie tylu Orędowników, a szczególnie Wielkiego Prymasa, ta nasza Polska jest do uratowania.

Pozdrawiam (wciąż trochę chory) z Warszawy

Bogdan Kulas

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here